Pożegnaliśmy Profesora

Utworzono: środa, 27, styczeń 2016

phoca thumb l 1W dniu 26 stycznia br., na Wojskowych Powązkach w Warszawie odbył się pogrzeb prof. Mariana Czapli, artysty malarza wieloletniego pedagoga Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W ceremonii pogrzebowej, oprócz rodziny Zmarłego, władz Akademii, przedstawicieli ministerstw i urzędów centralnych, koleżanek i kolegów śp. Profesora, udział wzięli znajomi i przyjaciele z gminy Szydłów i powiatu staszowskiego.


    Mszę świętą koncelebrowaną odprawił emerytowany dyrektor Muzeum Archidiecezji Warszawskiej ks. prałat Andrzej Przekaziński, który także wygłosił homilię. Zmarłego pożegnali również: rektor ASP prof. Adam Myjak, dyrektor Departamentu Szkolnictwa Artystycznego i Edukacji Kulturalnej w Ministerstwie Kultury Wiktor Jędrzejec, prodziekan ds. nauki Wydziału Malarstwa ASP dr hab. Artur Winiarski i w imieniu rodaków z gminy Szydłów były wójt gminy Stefan Zieliński.  
    Osobę Zmarłego pięknie scharakteryzował magnificencja rektor prof. Adam Myjak, który po zakończeniu mszy świętej powiedział: ,,Żegnamy dziś wybitnego polskiego malarza, absolwenta Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i jej wieloletniego zasłużonego dydaktyka. Profesor Marian Czapla prowadził na Wydziale Malarstwa naszej Uczelni własną pracownię, był wychowawcą licznych pokoleń artystów, twórcą o ogromnym autorytecie. Jego dorobek jest uznawany nie tylko w kraju, ale i za granicą, zapewniając mu ważne miejsce w elicie artystycznej. W latach 70-tych – jako współorganizator i członek grupy „Sympleks S 4” – silnie zaznaczył jej pozycję w ówczesnym życiu artystycznym Polski.     Marian był człowiekiem wielce uduchowionym, nieustannie filozofującym. Jego twórczość oscylowała wokół tematyki sakralnej, a punktem wyjścia dla niej był los człowieka. Artysta w bardzo sugestywny i wyrazisty sposób przeciwstawiał słabość i przemijalność ludzkiego ciała potędze i wieczności sfery duchowej. To starcie dziś nabiera szczególnego znaczenia.     Mariana zapamiętałem jako człowieka pogodnego, pozytywnie nastawionego do otoczenia i zdarzeń losu. Jego optymizm i wiara w sens sztuki była bardzo istotna w chwilach zwątpienia, które nas dopadały. W obliczu śmierci zawsze jesteśmy bezradni, żadne słowa nie oddadzą właściwie straty, z jaką przyjdzie nam się teraz mierzyć. My wszyscy – artyści, pedagodzy, studenci, przyjaciele, cała społeczność akademicka – wdzięczni jesteśmy Profesorowi za to, że był z nami, że pozostawił piękne wspomnienia i wspaniałe obrazy. Niech spoczywa w pokoju”.

                                    Tekst i foto: Jan Mazanka

 

                    Instytucje                                                           Szkoły ponadgimnazjalne

       Bez_nazwy23.png

                          Związki i Stowarzyszenia

far.png