Niezwykły wieczór w szydłowskiej synagodze

Utworzono: poniedziałek, 30, listopad 2015

phoca thumb l 23W sobotę 28 listopada br., w Szydłowie, po raz 13 odbyło się ,,Spotkanie z Kulturą Żydowską, z udziałem znakomitego gościa ostatniego polskiego klezmera Leopolda Kozłowskiego z Krakowa.

    Wydarzenia kulturalne organizowane cyklicznie od 2003 roku, mają na celu przybliżenie tradycji dawnych sztetli regionu świętokrzyskiego. Związane z tym okolicznościowe publikacje, pokazy teatralne i taneczne, a także wystawy, koncerty i degustacje kulinarne są swoistą lekcją historii współżycia w minionych wiekach narodu polskiego i żydowskiego. Każdego roku organizatorom imprez udaje się zaangażować do współpracy osoby o dużym autorytecie i znajomości tematyki polsko-żydowskiej, tak było i tym razem. Rozpoczęto odprawieniem mszy świętej w kościele pw. św. Władysława w intencji żydów ofiar holokaustu. Zasadnicza część imprezy odbyła się w szydłowskiej synagodze z początku XIV wieku, gdzie zaproszonych gości powitała dyrektor Gminnego Centrum Kultury Maria Stachuczy. Historię organizacji ,,Spotkań z Kulturą Żydowską”, zapoczątkowanych w Chmielniku przez burmistrz Jarosława Zatorskiego przypomniał wójt gminy Szydłów Jan Klamczyński. W montażu słowno-muzycznym piosenek żydowskich wystąpili uczniowie szydłowskiego gimnazjum. Jednym z zaproszonych gości był znany i ceniony fotografik ziemi świętokrzyskiej Ryszard Biskup, który za pomocą prezentacji multimedialnej pokazał znakomite zdjęcia wykonane przez siebie w czasie pielgrzymek chasydów do: Leżajska, Lelowa, Włodawy, Chmielnika, Kazimierza Dolnego i Bobowej. Następnie szydłowianin, dr hab. prof. UKSW redemptorysta Paweł Mazanka, opowiedział o aktualnym stanie prac nad opracowywaną książką, noszącą roboczy tytuł ,,Żydzi Szydłowa”.
    Niewątpliwie, wszyscy obecni z niecierpliwością czekali na ostatnią część spotkania tj. koncert wspomnieniowy Leopolda Kozłowskiego i jego Pań z Krakowa, który prowadził burmistrz Jarosław Zatorski. Po zakończeniu programu wszyscy widzowie bez wyjątku prosili o kolejne bisy, a Pan Leopold Kozłowski wraz z zespołem zostali nagrodzeni nie tylko kwiatami, ale i upieczoną, wg żydowskich przepisów, kaczką.

                                Tekst i foto: Jan Mazanka

 

                    Instytucje                                                           Szkoły ponadgimnazjalne

       Bez_nazwy23.png

                          Związki i Stowarzyszenia

far.png

Threesome